Arduino - sklep
Przesunięty przez: Treker
02-07-2008, 10:25

Porady dla początkującego robotyka - lutowanie.

Autor Wiadomość
misiek1994 




Posty: 199
Pomógł: 4 razy
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: z Sędziszowa
Programuję w:
asm, C
Wysłany: 01-07-2008, 09:57   Porady dla początkującego robotyka - lutowanie.

Zobacz podobne i pokrewne artykuły dla początkujących:
FAQ - najczęściej zadawane pytania
Wykonywanie płytek drukowanych w domowych warunkach.
Przydatna literatura

LUTOWANIE

Postanowiłem napisać swój pierwszy artykuł, który będzie przeznaczony dla początkujący (tych sprowadzonych już na ziemie – z robotów humanoidarnych do zwykłych beamków). Napisałem coś na temat praktyki.

++„Jak lutować, żeby było dobrze?” - kilka razy słyszałem to pytanie. Musimy wrócić do początku. W elektronice spotykamy się z tzw. lutowaniem miękkim (temperatura nie przekracza 450 C), a elementy lutuje się spoiwem potocznie zwanym cyną. Nie wystarczy stopić cyny, bowiem trwałość lutu nie wynika z przyklejenia jej do miedzi!!! Najprościej mówiąc, gdy lutujemy cyna rozpuszcza wierzchnią cienką warstwę miedzi i tworzy się pewien rodzaju stop, który jest niezbędny do prawidłowego lutowania! Niestety elementy lutowane pokryte są warstwą tlenków, dlatego potrzebujemy TOPNIKA. W wysokiej temperaturze pomaga usunąć wspomniane tlenki, a zarazem nie dopuszcza do późniejszego odradzania się ich (w zasadzie to tworzą się nowe, a nie uaktywniają stare). Rysunek ilustruje przekrój strefy połączenia podczas lutowania.++


Warto zapamiętać, że w czasie lutowania nie ma sensu używać dodatkowego topnika – w cynie zawarte są jego wystarczające ilości (ok. 2-3% jej masy to właśnie topnik), za to podczas pobielania okazuje się on bezcenny. W roli topnika w większości używamy zwykłej kalafonii, lecz niekiedy potrzeba („mocniejszej”) pasty lutowniczej.
„Znajomy blacharz (mechanik, dekarz etc.) polecił mi rewelacyjny topnik.” Spójrzmy prawdzie w oczy – niech poleca komuś innemu :) Jeżeli byśmy użyli, nawet w niewielkich ilościach, takiego topnika musimy od razu obmyć nasza płytkę odpowiednim rozpuszczalnikiem.

W lutowiu jest ponad 60% cyny (chem. Sn), a niecałe 40% ołowiu (chem. Pb). Czasami zdarzają się dodatki innych pierwiastków.
Dobry i zły lut.

Sami musimy nabrać wprawy w lutowaniu, ja tylko przedstawię to tak oględnie.
Dobry lut to taki, w którym nie jest ani za dużo, ani za mało cyny. Powinien lśnić.

Zły lut to taki, w którym jest za dużo, albo za mało cyny. Jest matowy.

Aby cyna dobrze zwilżyła miedź element powinien być grzany 2-3 sekundy, a następnie należy przytknąć do niego kawałek cyny. Musimy sobie uświadomić, że niedogrzanie elementu jest równie złe jak jego przegrzanie!!!
W żadnym wypadku nie próbujemy lutownicą złapać cyny, a następnie strząsnąć ją na element!!! To kategoryczny błąd!!! Coś takiego możemy zaobserwować tylko na tanich filmach z TVP!!!
Wybór odpowiedniego sprzętu.

Na początek wystarczy nam jakaś tania lutownica (20-40W, grzałka), oraz kilka narzędzi:
kalafonia (topnik) – opis w tekście,

odsysacz do cyny – jak nazwa wskazuje służy do odsysania zbędnej cyny,
cążki boczne – służą do obcinania zbędnych końcówek elementów (zawsze obcinamy po lutowaniu, nigdy wcześniej na oko).

Muszę jeszcze wrócić do lutownicy. Jeśli dysponujemy dość dużą gotówką (50zł +) możemy zaopatrzy się w stacje lutowniczą (niektórzy mylą ją z lutownicą transformatorową – to dwie inne rzeczy). Teraz nie będzie nam tak niezbędna, ale w przyszłości na pewno się przyda. Zresztą z doświadczenia wiem, że tanie lutownice bardzo szybko się psują. Zamiast kupować 5 lutownic „dziadoskich, szajzu etc”, kupmy stacje, a na pewno zaoszczędzimy. W żadnym wypadku nie kupujmy lutownicy transformatorowej. Jest ona przeznaczona dla ekspertów. Gdybyśmy ją używali nabawilibyśmy się złych nawyków (jest za ciężka).

Lutowanie bezołowiowe – dla dociekliwych.
1 lipca 2006 roku wszedł w życie przepis o redukcji szkodliwych substancji wydany przez parlament europejski. W praktyce oznacza to, że sprzęt elektryczny i elektroniczny, który wchodzi na rynek nie może zawierać ołowiu. Mimo iż, duże przedsiębiorstwa (firmy) mają poważny kłopot my możemy spać spokojnie – hobbyści nadal mogą używać cyny z ołowiem.

Mam nadzieje, że mój artykuł okazał się pomocny.
Wszelki niejasności, uwagi, sugestie proszę kierować na adres misiek1994@gmail.com lub na gadu-gadu 8752941.

Jeżeli będzie duże zainteresowanie – artykuł rozwinę.
Pozdrawiam
misiek199


EDIT: UWAGA! Część z tego materiału (pierwsza rzucająca się w oczy) została napisana pod wpływem przeczytania artykułu z edw autora P.Góreckiego!!! Jest zaznaczona plusami!

Zobacz podobne i pokrewne artykuły dla początkujących:
FAQ - najczęściej zadawane pytania
Wykonywanie płytek drukowanych w domowych warunkach.
Przydatna literatura
Polecany artykuł z FORBOT.PL:
Androidowe aplikacje dla robotyka

Korzystając z okazji napisania artykułu na konkurs postanowiłem zaoszczędzić przyszłym czytelnikom czasu i pos... Czytaj całość

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 6 piw(a):
abxyz, Maxo, Master, Amigen, Mihau, marcin63154
abxyz 



Posty: 202
Pomógł: 19 razy
Otrzymał 61 piw(a)
Skąd: zza winkla
Programuję w:
laptoku
Wysłany: 01-07-2008, 22:00   

Jedna mała uwaga. "Dobry lut" wygląda tak:



jak wulkan Fudżi


(oba obrazki pochodzą z bardzo ciekawej stronki http://www.hobby-elec.org/e_menu.htm )


www.abxyz.bplaced.net
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
misiek1994 




Posty: 199
Pomógł: 4 razy
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: z Sędziszowa
Programuję w:
asm, C
Wysłany: 01-07-2008, 22:09   

Nie do końca. Końcówka elementu nie jest zalana od góry cyną (tylko po bokach). Zresztą nie kućmy się. Ważne jest przede wszystkim aby miał połysk (nie był matowy) i nie było na nim ani za mało cyny, ani za dużo. Jeżeli się rozleje tak jak ty to przedstawiłeś to też napewno nie będzie źle. A tak wogóle to zależy to też od płytki i przewierconych "kółeczek" do których lutuje się elementy.
Pozdrawiam

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Logon



Posty: 27
Pomógł: 1 raz
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Katowice
Wysłany: 05-12-2008, 20:05   

Witam mam pytanie newbe na temat lutownicy a dokladniej czyszczenia grotow. Czym sie je czysci? No bo na przytklad wlasnie pierwszy raz przylutowalem drucik za pomoca cymy(cynku? myla mi sie zawsze te nazwy) i troche mi go zostalo na grocie no a wiadomo ze jesli jest on goracy nie bede go dotykal paclami i na dodatek zmienil kolor na taki brazowy, no wyglada jak miedz, do tego wystarczy .... (ta substancja w pudeleczku) zanurzyc grot w niej? Bo domyslam sie ze zaszlo jakies utlenianie?

Przepraszam za tak banalne dla was pytania ale mi sie przyda odpowiedz na nie :D

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
pawel 




Posty: 428
Pomógł: 24 razy
Otrzymał 37 piw(a)
Skąd: Rybnik
Programuję w:
BAS,C,ASM
Wysłany: 05-12-2008, 20:13   

Grot najlepiej czyścić mokrą gompką , najlepsze do tego są takie ze skleppu elektronicznego. można to też robić taką specjalną plątaniną drutów(zapomniałem nazwy).


www.robotyka.net.pl
Programowanie Linux, C++, AVR, 8051. Projektowanie PCB. Kontakt na e-mail.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Logon



Posty: 27
Pomógł: 1 raz
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Katowice
Wysłany: 05-12-2008, 21:31   

Chodzi ci o druciak? Taki no co mozan w np w kuchni znalesc?
A coz tym meidzianym nalotem co sie zrobil na grocie? Mozna go tak wyczyscic? I czy mozna kupic groty o roznej wielkosci? Poniewaz mam 2 groty na wymiane ale jakos nie widze zbbytnio roznicy no chyab bede sie musial im przyjrzec dokladniej :D

[ Dodano: 07 Gru 08 09:44 ]
Mam jeszcze jedno pytanie, czy lutowanie ukladu scalonego wyglada inaczej? Musze nagrzewac kazda nozke czy moge ot tak poprostu na szybko jej dotknac i rzzucic troche cyny(dobrze pamietam? xD)?

a i jeszcze jak odlutowac pewnie elemnty? Posiadam ze dwie plytki z starej drukarki i nie wiem czy mi sie takie czesci przydadza i czy beda dzialac.

Pozdrawiam

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nawyk 
Damian Nowak




Posty: 1718
Pomógł: 89 razy
Otrzymał 407 piw(a)
Skąd: Warszawa
Programuję w:
C/C++,BAS.
Wysłany: 14-12-2008, 13:16   

Nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem w sklepach z narzędziami do elektroniki grotów różnej średnicy - kwestia chyba tylko sposobu mocowania w Twojej lutownicy (nie czuje jak rymuje ;-) ). A ten brązowy nalot to albo jakiś roztopiony syf zebrany przy okazji lutowania (dotknąłeś rozgrzaną lutownicą plastiku czy innego łatwo topliwego materiału) lub po prostu "wytrącił" się na powierzchni zakrzepłej cyny topnik. W każdym wypadku wypada grot wyczyścić (ja kiedyś używałem do tego celu po prostu grubo złożonej chusteczki higienicznej - brudny grot trzeba najpierw oczywiście trochę rozgrzać).

Jeśli chodzi o lutowanie układów scalonych, to są bardzo wrażliwe na wysoką temperaturę - dlatego stosuje się tzw. podstawki (przykład: tutaj ) - lutujesz najpierw podstawkę, dopiero pod koniec montujesz w niej układ.

Co do odsysania cyny (odlutowywania elementów) - najlepiej chyba radzi sobie z tym - uwaga - odsysacz do cyny :mrgreen: (przykład: tutaj - obrazek). Naprężasz mechanizm, podgrzewasz cynę na lucie, przykładasz odsysacz i naciskasz guzik.

Nie korzystałem nigdy z tego rozwiązania, ale w sklepach z elektronika są ponoć specjalne taśmy rozlutowujące nasączone topnikiem - przykładasz taką taśmę do punktu lutowniczego i grzejesz lutownica (kilka sekund), taśma powinna "zebrać" cała cynę z połączenia lutowanego.

Ostatnio zmieniony przez Nawyk 14-12-2008, 13:19, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Logon



Posty: 27
Pomógł: 1 raz
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Katowice
Wysłany: 15-12-2008, 21:13   

Dzieki za odpowiedz nie powiem ze za szybka xD

No tak masz racje przy lutowaniu dotknalem troche plastiku :]
o podstawkach slyszalem cos.
Szkoda ze macie na forum taki straszny zastoj.
Polecisz mi moze tutaj jak fora o temacie robotyki gdzie panuje wiekszy ruch? Szukalem ale jakos mi nie pasowaly

Grot sie montuje na takich dwoch wejsciach i sie to przykreca. Chyba dobrze opisalem xD

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
nowicjusz11 



Posty: 2
Skąd: warszawa
Wysłany: 24-01-2009, 17:39   prosze o pomoc

chciałbym kupić stację do lutowania bezołowiowego proszę o opinie jakiej firmy polecacie i jak tym się lutuje czy też z kalafonią do czego potrzebne jest podgrzewanie powietrzem hot air czy cośw tym stylu
? :-( :-(

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
McRancor 



Posty: 190
Pomógł: 12 razy
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: ze wsi
Programuję w:
C
Wysłany: 24-01-2009, 17:57   

Stacje wellera są najlepsze (dobre opinie słyszałem też o PACE). Lutownicy Hot-air używa się do lutowania elementów w obudowach których nie da się polutować kolbą. Zamiast klasycznej cyny w drucie stosuje się odpowiednie pasty.

Na początek kup sobie cokolwiek co nie jest transformatorówką, ani lutownicą do rynien i naucz się porządnie lutować. Szkoda niszczyć drogiego sprzętu.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
nowicjusz11 



Posty: 2
Skąd: warszawa
Wysłany: 27-01-2009, 18:58   

dzięki za pomoc ,ale mam kolejne pytanie ?
czy jak polutowałem cyną bezołowiową firmy koko to jak się przyjrzę pod lupą to widać matowe plamy.czy ten model tak ma?

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maxo 




Posty: 293
Pomógł: 3 razy
Otrzymał 10 piw(a)
Skąd: Krynica-Zdrój/Kraków
Wysłany: 02-02-2009, 18:15   

niedogrzane luty... powinny być jednolite i srebrzyste

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
McRancor 



Posty: 190
Pomógł: 12 razy
Otrzymał 22 piw(a)
Skąd: ze wsi
Programuję w:
C
Wysłany: 02-02-2009, 18:54   

Jak nie macie porządnych lutownic (spory zapas mocy + regulacja temperatury) to odpuśćcie sobie lutowie bezołowiowe. Żeby nim sprawnie lutować trzeba pracować na wyższych temperaturach. To wymaga odpowiedniego sprzętu (lutownica) i doświadczenia (wyższa temperatura = łatwiej wszystko popalić).

Poza tym nie widzę kompletnie sensu stosowania lutowia bezołowiowego przy lutowaniu atmeg w domowym zaciszu. To wcale nie jest fajne 8-)

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
echelon 



Posty: 1
Skąd: Gliwice
Programuję w:
C
Wysłany: 03-02-2009, 12:48   

Bezołowiowo lutuje się zdecydowanie trudniej, korzysta się z wyższych temperatur. Powstałe luty nie jest już tak łatwo sprawdzić wizualnie, gdyż poprawny lut bezołowiowy nie będzie taki śliczny i błyszczący jak wykonany materiałami ołowiowymi. Póki nikt na Was nie wymusza pracy bezołowiowej to nie brnijcie w to dziadostwo. Pamiętajcie, że poza aspektem ekologicznym, materiały bezołowiowe mają same wady.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Sabre 
Elektronika i mechanika




Posty: 2172
Pomógł: 117 razy
Otrzymał 342 piw(a)
Skąd: Warszawa
Programuję w:
Bascom AVR
Moje roboty:
Tsubame, Strider2, Psotek3, Psotek2, Psotek

Wysłany: 03-02-2009, 13:04   

W 100% zgadzam się z echelonem. Kiedyś kupiłem na Wolumenie stop lutowniczy bezołowiowy (cyna, srebro, plus inne dodatki) do lutowania mikroprocesorów w smd ponieważ miała średnicę około 0,5mm. Mam starą dobrą lutownicę transformatorową z przełączaną mocą 75/100W i choćbym nie wiem jak się starał i używał dodatkowego topnika, ten stop nigdy nie był ładny i błyszczący. Dodam może, że stopem z ołowiem lutuje się bez problemu procki w obudowie TQFP i nawet nie koniecznie cienkim drutem. Ci co lutują transformatorówką znają groty do lutowania smd.


Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Nie rozwiązałeś swojego problemu? Zobacz podobne tematy: Elektronika cyfrowa ... Sterowanie robotem r... Stacja lutownicza... Wykonywanie płytek d...
lub przeszukaj forum po wybranych tagach: lutowanie, poczatkujacego, porady, robotyka


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Polityka prywatności